Meteor partnership

Szybko, tanio, dobrze - czyli dlaczego projekty IT mają swoją cenę

Programowanie, projekty IT, koszty aplikacji

W każdej pracy twórczej na jakość dzieła, produktu, czy też usługi mają wpływ następujące czynniki:

  • czas, jaki poświecimy na pracę,
  • pieniądze, jakie klient jest w stanie zapłacić
  • oraz jakość, którą możemy dostarczyć, oddając finalnie produkt.

Te trzy elementy są ze sobą powiązane a zrobienie czegoś szybko, tanio i dobrze wydaje się wręcz niemożliwe. Wyobraźmy sobie sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej, które zostałoby namalowane nie w cztery lata, a na przykład w 6 miesięcy. Raczej nie byłoby ono tak spektakularne, jak jest w tej chwili.

To samo dotyczy się innych projektów i prac, w tym tych z dziedziny IT.

Jest sobie taki trójkąt

Trójkąt, o którym chcę napisać, to nie żaden zabytek przypominający piramidę z Egiptu, ale trójkąt tworzenia projektu (niech to będzie nasza robocza nazwa).

Triangle

Według tego schematu nie można otrzymać równania tanio + dobrze + szybko = udany produkt. Popatrzmy: wybierając dwie z trzech cech, otrzymujemy produkt wykonany tanio i dobrze, ale nie szybko; tanio i szybko, ale nie dobrze oraz dobrze i szybko, ale nigdy tanio.

Przez przypadek znalazłem w sieci film, który idealnie pokazuje, jak prace twórcze uzależnione są od czasu.

Wiadomym jest, że rysunek to nie kod aplikacji, ale to nie ma większego znaczenia. Pieczenie ciasta także wymaga odpowiednich składników i czasu na jego przygotowanie. Z własnego doświadczenia wiem, że upieczenie dobrego sernika wymaga wydania na produkty około 30 zł, następnie 30-40 minut należy poświęcić na przygotowanie "ciasta", a potem 1,5 godziny na pieczenie w kąpieli wodnej, do tego dodać czas na studzenie itd. Dzięki temu sernik jest wysoki, puszysty i na pewno smaczny. Skrócenie czasu studzenia może doprowadzić do tego, że ciasto opadnie. Ograniczenie budżetu na produkty sprawi, że będzie ono gorszej jakości, a zbyt mało czasu poświęconego na utarcie sera i pozostałych składników doprowadzi do tego, że w masie będą grudki. Proste, prawda?

Podobnie jest z wdrożeniami IT. Praca dewelopera to zawód, który także opiera się na tych trzech elementach: czasie, budżecie i jakości. Pojawiają się więc wdrożenia niskiej jakości lub takie, które są dobre, jednak zwiększono na nie budżet lub poświęcono im więcej czasu.

Bardzo ciekawe statystyki podaje McKinsey wraz z University of Oxford. Odnoszą się one do projektów IT i ich "przepalenia".

Co rozumie pod tym pojęciem? Między innymi to, że wydłuży się czas realizacji projektu lub jego koszty znacząco wzrosną, bądź obniży się jakość wdrożenia i korzyści z niego płynące. W przypadku budżetów wzrosły one o 66%, czas potrzebny na przygotowanie projektu - o 33%, a korzyści obniżyły się o 17%. Dodatkowo przy bardzo dużych projektach IT, których budżet był wyższy niż 15 milionów dolarów, każdy dodatkowy rok spędzony przy wdrożeniu powodował wzrost kosztów o 15%. Przekroczenie budżetu o 200% przeważnie kończy się upadkiem projektu.

Źle estymujemy koszty projektu

via GIPHY

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jedna rzecz, gdyby w projektach IT estymowany czas, jaki podajemy klientom, od początku był mnożony razy dwa, to projekty i tak mógłby nie zostać dokończony w terminie. Problemem nie są zbyt krótkie czasy tylko zupełnie błędne założenia podczas wycen. Po prostu każdy projekt jest inny i żeby dobrze go wycenić i estymować jego czas musimy posiadać wiele informacji, których czasem klienci nie potrafią nam dostarczyć na pierwszym, a czasem i na późniejszych etapach współpracy.

Problem ten wynika z dwóch rzeczy. Po pierwsze - klienci nie zdają sobie sprawy z tego, jak wygląda praca software house’u, po drugie - specjaliści błędnie wyceniają pracę swoją i swoich zespołów. Wyobraźmy sobie, że przychodzi do nas nowy klient i mówimy mu, że napisanie aplikacji zajmie nam tydzień i będzie kosztować 20 tysięcy złotych, a aplikacja będzie tak świetna, że można będzie ją podawać za przykład. Klient zaś stwierdza, że ma tylko 5 tysięcy, aplikacja musi być gotowa za 3 dni i najważniejsze, żeby działała.

Tutaj nie ma złotego środka i to jest przerażające, bowiem klienci będą się upierać na niskiej jakości produkt, który musi być dostarczony na rynek, a pod nim podpisze się ktoś z firmy developerskiej. Wiele firm, niezależnie czy z branży IT, czy też innych, po prostu bierze kolejne zlecenie, aby mieć płynność finansową. Harvard Busines Review podaje, że 1 na 6 projektów zwiększa swój budżet o 200%, a czas potrzebny do wykonania zlecenia o 70%. Czy za tym idzie błędnie estymowane? Czy zleceniobiorca nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie zdoła wykonać zadania w określonym terminie.

Czasami mamy po prostu "fuksa"

via GIPHY

Pamiętacie wspomniany sernik z początku tekstu? Raz wyciągnąłem go za szybko z piekarnika. Lekko oklapł, ale nadal był dobry, choć już nie wyglądał tak imponująco, jak bywało. Kojarzycie Cecilię Gimenez? Pewnie wielu z Was nazwisko to może coś mówi, ale mogliście po prostu zapomnieć, bo pani miała swoje 5 minut sławy kilka lat temu. To ona podjęła się renowacji XIX-wiecznego fresku "Ecce Homo" autorstwa Eliasa Garcii Martineza. Usiłując przywrócić malowidłu świetność, Gimenez zniekształciła twarz Chrystusa. Obraz po konserwacji w niczym nie przypominał pierwotnej wersji. Co się stało później? Gdzieś w całej historii pojawił się wątek komiczny i lekko abstrakcyjny, a "artystka" miała dużo szczęścia, gdyż "nowe dzieło" zostało pokochane przez internautów i turystów, a miasteczko Borja, w którym się znajduje, zarabia średnio 50 tysięcy euro ze sprzedaży biletów.

A teraz powiedzmy sobie: ilu jednak z nas może powiedzieć, że projekt prześlizgnął się, a potem odniósł sukces?

IT to dość specyficzna branża, w której specjalistów cały czas brakuje, a projekty, często tworzone od podstaw. Stąd też wynikają kwoty, które należy zapłacić za ich przygotowanie. Wielu deweloperów przyjmuje zlecenia z dużym wyprzedzeniem, a znalezienie dobrego specjalisty w wielu przypadkach graniczy z cudem, szczególnie w okresach gorących w tej branży. W Polsce specjaliści IT nie tylko pracują dla krajowych klientów, ale często są wykonawcami i podwykonawcami dla międzynarodowych marek. Trzeba przygotować się na to, że jeśli zależy nam na specjalistach, to musimy odpowiednio wcześniej "zarezerwować" sobie termin. Specjaliści zawsze mają kolejki do swoich biur. Nawet do dobrego fryzjera trzeba się umawiać z wyprzedzeniem i zapłacić odpowiednią kwotę za golenie i strzyżenie.

Zróbmy wdrożenie szybko

via GIPHY

Jeśli jednak przyjdzie do nas klient i powie, że ma określony budżet i potrzebuje na szybko przygotować aplikację, która ma na przykład umożliwiać zakup ziemniaków na kilogramy z dostawą do domu, to faktycznie możemy to zrobić szybko. “Szybko" oznacza korzystanie z gotowych rozwiązań dostępnych w sieci, które może nie zawsze do siebie pasują, ale ostatecznie aplikacja będzie działać, a koszt nie przekroczy budżetu. Koszt czasu pracy pracownika jest niższy, ale duża część finansów zostanie przekierowana na elementy, z których ułożymy całą aplikację. Finalnie nasza aplikacja będzie działać, ale czy zdążymy ją przetestować? Czy sprawdzimy wszystkie jej elementy? Może nam braknąć czasu bo przecież trzeba było ją przygotować szybko. Przypomnijcie sobie filmik z początku tekstu.

Zróbmy aplikację tanio

Załóżmy, że ten sam klient od ziemniaków nie ma dużego budżetu, ale upiera się, że aplikacja musi zostać wdrożona. Co wtedy się dzieje? Prawdopodobnie zostanie on zrzucony na koniec kolejki wszystkich projektów, będzie miał on niski priorytet realizacji, a osoba, która zostanie do niego przydzielona, to junior deweloper, który będzie zajmował się projektem w wolnej chwili, po zakończeniu innych zadań. Oznacza to, że zlecenie zostanie wykonane, ale czas oczekiwania na finalny rezultat może być bardzo wydłużony. Gdy piszę ten tekst, na grupie SEO pojawia się taki oto wpis (grafika), który jest idealnym podsumowaniem tego akapitu.

Facebook screen

Zróbmy zlecenie dobrze

I tutaj przechodzimy do sedna. Zrobienie dobrego projektu to suma wszystkich trzech elementów: ceny, czasu i jakości jaką chcemy osiągnąć. Decydując się na zrobienie aplikacji do sprzedaży ziemniaków online, która ma być najwyższej jakości, trzeba wziąć pod uwagę wiele istotnych czynników, między innymi to, do kogo ma być ona skierowana, jakie musi mieć funkcjonalności. Trzeba również zastanowić się nad UX oraz dobrać odpowiedni layout. Nie można zapomnieć o integracji płatności i o wielu innych ważnych elementach, na przykład środowisku, w którym ma działać (iOS, Android, a może jeszcze coś innego). Dzięki dobremu zaplanowaniu możemy uniknąć najczęstszych błędów i zbędnych kosztów. Wspomniany raport McKinseya oraz University of Oxford mówi, że 45% projektów napotyka na swojej drodze następujące problemy:

  • postawienie niejasnych celów;
  • nierealny do zrealizowania termin projektu;
  • złożoność projektu;
  • brak kontroli nad projektem;
  • nieprzewidziane zdarzenia.

Decydując się na kompleksowe wdrożenie przez dewelopera według optymalnych zasad współpracy, klienci otrzymują coś więcej niż tylko produkt. Pojawia się tutaj coś, co można nazwać supreme service, czy też perfect hospitality. Nad projektem trzyma pieczę project manager, klient staje się częścią zespołu, jest czas na przeprowadzenie testów i analiz, nim produkt wejdzie na rynek. Tutaj nie ma miejsca na pośpiech, półśrodki, na działania nieprzemyślane. Tutaj wspomniana piramida nie ma zastosowania, gdyż każda ze stron wie, jakie są jej oczekiwania i zobowiązania. W taki oto sposób powstają najlepsze projekty.

W każdej pracy ważne jest, aby obie strony wzajemnie się szanowały. Współpraca bowiem jest pewnym rodzajem partnerstwa i nawiązywania relacji, które powinny być długoterminowe. Klient oczekując wysokiej jakości musi zdawać sobie sprawę z tego, że wraz z nią zwiększa sie cena. Zaś wykonawca powinien tak estymować czas i budżet, by nie dochodziło do niezręcznych sytuacji, w których będziemy musieli przekonywać klienta, że projekt już jest zakończony, potrzebujemy jeszcze tylko dwa tygodnie i kilka dodatkowych tysięcy złotych.

AdamTrojańczyk

CEO w Czarny Kod Software House (software house, który buduje niesamowite aplikacje).
Pracował dla największych agencji interaktywnych.
Jest także współzałożycielem i CTO w Tap To Speak (wielokrotnie nagradzanej na całym świecie aplikacji).

Wyceńmy razem Twój projekt

Skontaktuj się z nami
w sprawie Twojego projektu

Zadzwoń na +48 512 483 112
skorzystaj z formularza lub napisz na: agent@czarnykod.pl

Agent Janek

Software House Czarny Kod

Kwatera główna:
(+48) 512 483 112 Adam Trojańczyk, CEO
Adam Trojańczyk
W sprawie trwających projektów:
(+48) 690 561 365 Maciej Sielecki
Maciej Sielecki
Skrzynka kontaktowa Agenta Janka:

Copyright® Czarny Kod 2018